Pies rasy beagle zdołał wywęszyć potencjalnie śmiertelną infekcję w próbkach pobranych od pacjentów, a nawet już wąchaniu powietrza podczas spaceru po oddziale szpitalnym, wynika z raportu opublikowanego w British Medical Journal.

Psy mogą być przeszkolone do wykrycia różnych chorób, np. ostrzegają
epileptyków o zbliżającym się ataku, czy też stanowią niezbywalna pomoc dla osób niepełnosprawnych. Teraz po raz pierwszy sprawdzono czy najlepsi przyjaciele człowieka mogą wykryć bakterię Clostridium difficile.
Zakażenie C. difficile najpowszechniej występuje najczęściej u osób starszych, które niedawno przechodziły kurację antybiotykową w szpitalu, ale może dotyczyć także osób przebywających na co dzień w szerszej grupie, np. rezydentów domów opieki. Objawy wahają się od łagodnej biegunki do zagrażającego życiu
zapalenia jelit.
Pies wyszkolony tak, by usiąść lub położyć się przy chorym, wykrył 25 na 30 przypadków zakażenia C. difficile w holenderskich szpitalach. Pomylił się tylko u pięciu na 270 „badanych" psim nosem pacjentów.
Wczesne wykrycie bakterii jest niezbędne, by zapobiec jej rozprzestrzenianiu się, jednak badania diagnostyczne mogą być drogie i wymagające dłuższego czasu - mogą opóźnić leczenie nawet o tydzień. Pies był w stanie zdiagnozować pacjentów z całego oddziału w 10 minut, co czyni go o wiele szybszym niż tradycyjne testy, mówią uczeni.